Ania i Marta są razem w związku. Mają dziecko z Leszkiem, który jest gejem. Co na to rodzina i bliskie otoczenie?

Ojciec gejAnia i Marta zakochały się w sobie na zabój. Ślub wzięły w Liverpoolu. Jak w każdym małżeństwie przyszedł czas na dzieci. Za ojca wybrały przyjaciela Leszka. Tak stworzyły nowoczesną rodzinę. Co łączy Leszka z dziewczynami, oprócz tego, że mają ze sobą dziecko?

Oprócz dziewczyn z którymi masz dziecko, masz swoje życie, swój związek, jesteś gejem. Jak da się  pogodzić Twoje z życie, z życiem dziewczyn?

My tworzymy rodzinę we troję. Myślę, że nie jest to taka nietypowa rodzina. Jest dużo rodzin, w których ojciec mieszka w innym mieście. W przyszłości może zamieszkamy w jednym mieście. Ale i tak staram się często odwiedzać Mateusza w Gdańsku. Wziąłem nawet urlop ojcowski. Mam nadzieję, że będę miał jak najwięcej czasu dla syna.

Nie sądzisz, że Twoje dziecko może mieć jakiś brak, że taty nie ma na co dzień?

Ja myślę, że Mateuszowi niczego nie będzie brakowało. Rodzina jest pełna. Jesteśmy my we troje, są babcie, które zaakceptowały ten układ. Moja mama jest przeszczęśliwa i nie widzi nic innego poza Mateuszem.

Norma społeczna polega na tym, że jest dwoje rodziców. Jak wytłumaczycie Mateuszowi, że wasza rodzina jest normalna?

Myślę, że Mateusz dopóki nie wejdzie w interakcje ze znajomymi będzie wiedział, że jesteśmy jego rodziną. Postaramy się zaszczepić Mateuszowi pewne informacje na nasz temat. Dlatego też mówimy o tym otwarcie. Będziemy go przygotowywać w miarę dojrzałości. Mateusz zobaczy, że nie ma tak naprawdę stałego modelu rodziny. Nie każda rodzina musi się składać z mamy i taty. Czasami jest tak, że dziecko wychowuje tata i babcia.

Czy formuła współżycia, którą wybraliście jest rodzajem eksperymentu? 

Tutaj nie podoba mi się słowo eksperyment. To nie jest eksperyment. Takich rodzin jak my jest wiele. Nie tylko za granicą na zachodzie, ale również w Polsce, lecz w naszym kraju nie ma zbyt wiele takich rodzin. Zanim Mateusz się urodził, byliśmy w Hiszpani na zjeździe rodzin LGBT. Było tam 500 rodzin z całego świata. Było to fantastyczne wydarzenie.

A gdyby dziewczyny, zdecydowały się mieć kolejne dziecko ale z innym partnerem. To co byś zrobił? Czy macie układ wierności?

To jest układ zamknięty. My tworzymy rodzinę. Na dobre i na złe zdecydowaliśmy, że to my jesteśmy rodziną. Myslę, że nie będzie takiej sytuacji.

Cały wywiad wraz z filmem na stronie Dzień Dobry TVN.