Debaty o związkach nie będzie! Szumełda: stała się rzecz skandaliczna!

Krakowski marsz równości
Krakowski marsz równości

Dzisiaj miał odbyć się panel na Uniwersytecie Gdańskim nt. związków partnerskim. Nie odbył się ze względów bezpieczeństwa. Spotkanie to oprotestowała Młodzież Wszechpolska. „W związku z dezinformacją, jaka pojawiła się w mediach, jeszcze raz informuję, że władze Uniwersytetu Gdańskiego nie odwoływały panelu dyskusyjnego dot. związków partnerskich, który miał się odbyć w ramach cyklicznego wydarzenia „Europa bez fikcji”. Zrobili to sami organizatorzy – kierownictwo studenckiej organizacji: Akademickie Centrum Kultury UG” – można przeczytać na stronie uniwersytetu. Internauci nie kryją oburzenia.

Goścmi debaty miał być m.in. poseł Ruchu Palikota – Robert Biedroń, działacz PO Radomir Szumełda i Marta Abramowicz. W oświadczeniu wydanym przez Uniwersytet możemy przeczytać, iż o jego odwołaniu zdecydowali sami organizatorzy – studencka organizacja. Jaki był tego powód? „Zdecydowali o zmianie terminu debaty, aby nie odbywała się w atmosferze gorącego politycznego sporu, ale w tonie spokojnej akademickiej dyskusji z dbałością o szeroki krąg panelistów biorących udział w rozmowie”. Wczesniej spotkanie przyjęło się z dużym protestem Młodzieży Wszechpolskiej: „Wszyscy uczestnicy „panelu” to osoby zaangażowane w wspieranie propagandy homoseksualnej, a dwóch zaproszonych polityków to zadeklarowani publicznie pederaści. Uprawianie otwartej propagandy homoseksualnej pod płaszczykiem konferencji naukowej uważamy za niedopuszczalne i podważające renomę Uniwersytetu Gdańskiego” – piszę rektor w liście do mediów.

„Uważam, że stała się rzecz skandaliczna po której rodzi się pytanie, czy jeśli Młodzieży Wszechpolskiej lub jakiejś innej brunatnej organizacji nie spodoba się dany wykładowca, temat wykładu czy akademicki event to czy władze Uniwersytetu będą odwoływać takiego wykładowcę, będą cenzurować wykłady i zabraniać organizacji niewygodnych wydarzeń?” – powiedział portalowi Queer Radomir Szumełda. „Odrzucam argument bezpieczeństwa, ponieważ bezpieczeństwo można zagwarantować innymi metodami niż odwoływanie paneli dyskusyjnych. Sądzę, że uczelnie nie powinny dawać się zastraszać organizacjom, których istota działalności kontestuje demokratyczny ład oraz pluralizm społeczny” – dodaje polityk.