Geje pozwali zadeklarowanych katolików, właścicieli hotelu, którzy odmówili im pokoju.

Właściciele hoteliku przegrali sprawę we wszystkich instancjach / Fot. Guillaume Paumier / chymorvach.co.ukHomofobiczni właściciele hotelu przegrali apelację przed brytyjskim Sądem Najwyższym. Żądali anulowania wyroku sądu niższej instancji, który skazał ich za brak tolerancji i dyskryminację gdyż odmówili oni pokoju w hotelu parze gejów.

Sędziowie jednogłośnie odrzucili apelację. Hazelmary i Peter Bull muszą pogodzić się z przegraną w Sądzie i szukać innego biznesu, gdyż ten, para została zmuszona zamknąć. Po aferze biznes zamarł, a oni otrzymywali dużo pogróżek. Nadto zgodnie z wyrokiem Sądu pierwszej instancji muszą zapłacić aż trzy tysiące funtów.

Historia swój początek miała w 2008 roku, kiedy w hotelu państwa Bull „Chymorvah House” pokój z podwójnym małżeńskim łóżkiem zarezerwował Steven Preddy. Na miejsce przyjechał ze swoim partnerem, Martinem Hallem. Właściciele jednomyślnie odmówili im gościny ze względu na swoją wiarę i ich orientację seksualną. Para Bull nie chce przyjmować do pokojów z łóżkami dwuosobowymi par homoseksualnych. – Prowadzimy ten hotel pod naszym własnym dachem i nasz Bóg wymaga od nas, aby nasza wiara nie kończyła się na progu kuchni. Nie można jej tak sobie odciąć – mówi właścicielka hotelu.

Jak można było się domyślać, para gejów długo nie czekała. Otrzymała wsparcie Komisji ds. Równości i Praw Człowieka, z którymi wspólnymi siłami wytoczyła właścicielom proces, w którym oskarżyła ich o dyskryminację z powodu orientacji seksualnej. Para gejów proces wygrała. Zgodnie z brytyjskim prawem, pary homoseksualne w zarejestrowanym związku partnerskim, mają takie same prawa jak tradycyjne małżeństwa. Odmowa udostępnienia pokoju była więc niczym innym jak dyskryminacją.