Jarosław Zieliński: „Czy nie jest tak, że najpierw jest się homoseksualistą, a potem właśnie pedofilem?”

Poseł PiS Jarosław Zieliński uważa, że "pederastia może być jedną z istotniejszych przesłanek do pedofilii" / Fot. Jędrzej Wojnar / Agencja GazetaKuratoria Oświaty będą sprawdzać, czy w szkołach mu podległych ma miejsce pedofilia i molestowanie seksualne wśród nauczycieli.

Wszystko zaczęło się od Twojego Ruchu, który zainicjował akcję tropienia przypadków pedofilii wśród księży i katechetów. SKE (Sejmowa Komisja Edukacji) postanowiła rozszerzyć ten pomysł także o zbadanie przypadków pedofilii wśród nauczycieli. Dlatego też MEN zaczęło wysyłać do kuratoriów specjalne ankiety, które mają następnie trafić do rąk dyrektorów szkół.

Taka inicjatywa nie mogła się spodobać wszystkim. 

Jarosław Zieliński, poseł PISu twierdzi, że taki krok krzywdzi środowisko nauczycielskie. – Wszak problem pedofilii występuje w różnych grupach zawodowych. – Idąc tym tokiem myślenia, można też sprawdzać lekarzy pediatrów, kierowców autobusów szkolnych czy wszystkich innych dorosłych, którzy mają kontakt z dziećmi – zauważył Zieliński.

Media zwróciły jednak uwagę na inną część wypowiedzi posła PISu.

– Warto zastanowić się, czy przypadkiem nie bierze swojego źródła w homoseksualizmie. Czy nie jest tak, że najpierw jest się homoseksualistą, a potem właśnie pedofilem? Ja planuję poprosić Ministerstwo Sprawiedliwości o oficjalne statystyki odnośnie do tego zjawiska. – mówił Jarosław Zieliński. – Zastanawiające jest na przykład to, że rzadko spotyka się pedofilów heteroseksualnych. Dziś pederastia jest wszędzie tak tęczowo przedstawiona, broniona, a tak naprawdę może być jedną z istotniejszych przesłanek do pedofilii. – dodał.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *