„Każdego dnia otrzymuję nienawistne, homofobiczne e-maile.” – pisze Robert Biedroń.

Poseł Robert Biedroń (foto: I. Nizio)
Poseł Robert Biedroń (foto: I. Nizio)

„Każdego dnia otrzymuję nienawistne, homofobiczne e-maile. Marzę o tym, by one utonęły w korespondencji POPIERAJĄCEJ związki partnerskie – i tak samo powinno być w przypadku pozostałych 459 posłów/posłanek. (…) Nie możemy bezczynnie czekać na wybory. Musimy pilnować, by sprawa związków partnerskich nie została zapomniana i nie dać się zagłuszyć argumentami, że to „temat zastępczy”. Pukajcie do drzwi poselskich, dzwońcie, wysyłajcie listy i e-maile – pokażcie, że wyborcom zależy na związkach partnerskich. (…) Tegoroczna Parada Równości,w której wzięło udział aż 8 tys. osób natchnęła mnie optymizmem, ale powinno nas być dużo więcej.

Pozytywne informacje napływające z zagranicy – legalizacja jednopłciowych małżeństw we Francji czy Wielkiej Brytanii, zapowiedziane referendum w Irlandii – nie wystarczą. Nie wystarczy też najcięższa praca organizacji LGBT ani wyoutowany poseł w Sejmie. Do sukcesu ustawy o związkach partnerskich potrzebujemy zaangażowania każdej i każdego z Was” – pisze poseł Robert Biedroń w bieżącym numerze „Repliki”, dostępnej w klubach i w prenumeracie.