Najlepszy lek na depresję – akceptacja

balony LGBTDepresja jest jedną z najpoważniejszych chorób cywilizacyjnych XXI wieku. Według specjalistów już w 2030 roku to właśnie depresja będzie numerem jeden wśród chorób śmiertelnych. Duża część osób zapadających na tę przypadłość to osoby homoseksualne. Jak im pomóc oraz jak zapobiegać w porę pojawieniu się stanów depresyjnych?

Ewa Wojtyna, psychiatra i adiunkt w Zakładzie Psychologii Zdrowia i Jakości Życia UŚ przeprowadziła badania z których jasno wynika, że przypadki depresji wśród lesbijek i gejów są o wiele częstsze niż wśród grupy reprezentatywnej osób heteroseksualnych. Najbardziej niepokojąca obserwacja ujawniająca się w tych badaniach to to, że depresja coraz częściej dotyka młodych dorosłych, czyli homoseksualistów przed trzydziestym piątym rokiem życia.

Źródłem wzmożonego występowania depresji w środowisku LGBT jest stres związany z ujawnieniem swojej seksualności, a także tzw. lęk mniejszościowy. Z podobnymi obawami muszą się zmagać np. szykanowane mniejszości narodowe czy etniczne.

Jak zapobiegać depresji u osób homoseksualnych? Rozwiązanie jest zarazem banalnie proste i niezwykle skomplikowane. Lekiem na całe zło jest bowiem tolerancja i akceptacja. Jednak wsparcie środowiska LGBT nie wystarczy. Osobom borykającym się z depresją lub będącym na jaj skraju najbardziej potrzebne jest wsparcie bliskich. A ci zazwyczaj są osobami homoseksualnymi.

Wpływ społeczny na osoby homoseksualne jest ogromy. Mimo że najczęściej są to osoby atrakcyjne, dobrze wykształcone i zamożniejsze niż heteroseksualni koledzy to posiadają bardzo niskie poczucie wartości. Osobom takim przychodzi się zmierzyć z olbrzymim konfliktem wewnętrznym – z jednej strony środowisko homoseksualne zapewni je, że ich preferencje są zupełnie naturalne, a z drugiej heteroseksualne społeczeństwo nakłada na nie ostracyzm.

Z badań Wojtyny wynika, że najbardziej narażone na depresje są biseksualne kobiety. Spotykają się one bowiem z odrzuceniem zarówno heteroseksualnych mężczyzn jak i homoseksualnych kobiet. Co ciekawe analogiczna sytuacja nie występuje w przypadku biseksualnych mężczyzn.