„Nazwanie mnie lesbijką to komplement” mówi Pink!.

Fot.  youtube.com
Fot. youtube.com

Piosenkarka od dawna nie ukrywa poparcia dla ludzi LGBT i ich praw. Podczas koncertu w Australii, Pink wzięła od fanów tęczową flagę i zaczęła z nią tańczyć. Nie każdemu się to podobało. Na Twitterze spotkała się z falą wyzwisk.. „Jeżeli piszecie do mnie i nazywacie mnie lesbijką – w ogóle mnie to nie obraża. To komplement! Większość moich ulubionych ludzi to lesbijki, więc…” – odpowiedziała Pink.

W 2004 roku powiedziała „Gwiazda może wziąć ślub z kolegą z dzieciństwa i anulować go po 55 godzinach. Jeżeli jesteś J.L to możesz wyjść za 18 facetów i być żoną każdego z nich przez jakieś 6 dni, natomiast jeżeli jesteś normalną, rozsądną osobą, która zakochała się i chce poślubić bliskiego sobie człowieka i tak się składa, że jesteście tej samej płci – wtedy nie macie prawa do małżeństwa. Możecie kupować ropę i wspierać naszą wojnę, ale nie trzymajcie się za ręce w miejscach publicznych”.

Pink to nie jedyna osoba, która w ostatnim czasie wspiera osoby LGBT. „Wszyscy mówią, że jestem lesbijką, ale ja zawsze odpowiadam: nie ma nic złego w byciu lesbijką! Więc jeżeli ktoś mi mówi, że wyglądam jak lesbijka, nie odbieram tego w ogóle jako coś negatywnego. Uważanie mnie za lesbijkę jest dla mnie największym komplementem” – mówiła Miley Cyrus.