„Po wyjściu z klubu dostałem kilka cięć w brzuch, jeden w okolice szyi.” W Krakowie polują na gejów?

Dwóch mężczyzn zostało napadniętych po wyjściu z gejowskiego klubu
Dwóch mężczyzn zostało napadniętych po wyjściu z gejowskiego klubu

W Krakowie na ulicy Dietla mieści się klub gejowski. To właśnie do niego chodzą się zabawić młode osoby. Jakiś czas temu pobito tam dwóch chłopaków. Twierdzą, że to nie jest pierwsze zdarzenie. Policja zaś donosi, że nie miała więcej zgłoszeń. 

Dwa tygodnie temu Pan Tomasz wraz ze swoimi kolegami wybrał się na piwo. „Wyszedłem nieco wcześniej niż znajomi. Jak się okazało, miałem szczęście, gdyż jak potem się dowiedziałem, zostali oni brutalnie pobici po wyjściu z klubu” – mówi p. Tomasz.

„Lokal opuściliśmy około 2 w nocy. Przeszliśmy może z kilkadziesiąt metrów. Na Dietla jest pas zieleni, nagle z krzaków wyrosło trzech młodych, na oko dwudziestoparoletnich mężczyzn. To wszystko rozegrało się błyskawicznie. Wiem, że coś krzyczeli, ale nie pamiętam treści. Od razu dostałem w twarz, upadłem i straciłem przytomność. Ocknąłem się, gdy było po wszystkim. Leżałem z rozbitą twarzą, we krwi. Byłem pierwszy raz w Krakowie, nie sądziłem, że coś takiego mnie spotka” – opowiada Pan Aleksander w Gazecie.pl.

Jego kolega próbował się bronić, lecz jako że był pod wpływem alkoholu nie dał rady dwóm napastnikom. Dostał jeden cios obok szyi i kilka w brzuch. Obu chłopakom ukradli telefony i drobne pieniądze.

24 lipca policja przekazała dokumenty do prokuratury celem wszczęcia śledztwa w sprawie rozboju z użyciem niebezpiecznego narzędzia. „Nie podejrzewamy tu związku z kwestią mniejszości seksualnych. Z zeznań nie wynika, by padły w trakcie zajścia jakieś okrzyki związane z orientacją seksualną” – mówi Anna Zbroja.

Pan Aleksander po napadzie zamieścił informacje w Internecie o incydencie, pod którym jak twierdzi zgłosiły się inne osoby, które spotkały się z podobną sytuacją.

„Ludzie się boją. Większość nie wzywa policji, bo nie chce ujawniać swojej tożsamości, ponieważ dotyczy to preferencji seksualnych, które jak wiadomo, są sprawą bardzo intymną” – tłumaczy pan Aleksander. „Może jednak dobrze by było, by ktoś zainteresował się tą sprawą, by w przyszłości unikać takich aktów agresji” – dodaje Pan Aleksander w Gazecie.pl.

Źródło: Gazeta.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *