Przyszły kardynał Fernando Aguilar nazwał homoseksualizm „seksualnym niedorozwojem”

Kardynałowie (fot. Reuters)Emerytowany arcybiskup Pampeluny, przyszły kardynał, Hiszpan Fernando Sebastian Aguilar (84 lat) w ostatnim wywiadzie w „Sur de Malaga” nazwał homoseksualizm – seksualnym niedorozwojem.

– Homoseksualizm jest niedorozwiniętą formą wyrażania swej seksualności, której celem jest prokreacja – powiedział w wywiadzie.

Sebastian Aguilar jest jednym z 19 nowych kardynałów, których na konsystorzu 22 lutego mianuje papież Franciszek. – Nasze ciała mają wiele braków. Ja mam nadciśnienie. Czy mam się denerwować, jeśli mi się o tym mówi? To wada, którą muszę korygować jak tylko mogę. Pokazanie homoseksualiście jego niedorozwoju nie jest obrazą, lecz pomocą, ponieważ w wielu przypadkach homoseksualistów da się uratować i wykurować za pomocą adekwatnego leczenia – mówił emerytowany Aguilar.

Opozycyjna partia socjalistyczna wydała oświadczenie, w którym nie pozostawia suchej nitki na słowach przyszłego kardynała: – Przyczynia się ona do dalszej dyskryminacji i aktów przemocy wobec homoseksualistów, które w tym kraju są wciąż liczne. (…) Jeśli dla kardynałów ślub jest dopuszczalny tylko wtedy, gdy służy prokreacji, to nie rozumiemy, dlaczego zaakceptowali oni małżeństwo 85-letniej księżnej (Marii del Rosario) Alby z mężczyzną młodszym od niej o 24 lata? – pytają.

Post Author: ruchlgbt

1 thought on “Przyszły kardynał Fernando Aguilar nazwał homoseksualizm „seksualnym niedorozwojem”

    Kwiryniusz

    (2 maja 2014 - 02:49)

    No i ma facet rację. Jeśli celem wyrażania seksualności jest prokreacja, to faktycznie homoseksualizm jest niedorozwojem. Problem w tym, że wyrażanie seksualności wyłącznie w celu prokreacji jest działanie zwierzęcym, instynktownym i o niedorozwoju inetelektualno-emocjonalnym świadczy. Problem w tym że prokreacja jako jedyny cel działań seksualnych wyklucza miłość jako przyczynę budowania więzi międzyosobniczych i jako taką stawia na przeszkodzie realizowania ewolucyjnego doboru naturalnego w bardzo zbliżonym rzędzie z homoseksualizmem. Homoseksualizmem, który ma tę wyższość nad nieprawidłowym ewolucyjnie doborem emocjonalnym osobników, ze nie pozostawia skażonego genetycznym obciążeniem i przypadkowością cech ewentualnego potomstwa. Mówiąc krótko: lepsze (dla gatunku) jest bezproduktywne współżycie jednostek od współżycia dwóch kalek, które kalekę urodzą. Oczywiścię, że facet miałby rację, gdyby homoseksualiści próbowali zrobić sobie dziecko i w tym celu podejmowali współżycie. Ja o takiej parze nie słyszałem ani nie czytałem, w najpodlejszym nawet brukowcu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *