Referendum dot. zmian w konstytucji Rumunii uznane za nieważne. Małżeństwo to nie tylko „związek kobiety i mężczyzny”

Rumunia to kraj konserwatywny, z związku z czym społeczności LGBT w tym kraju znajdują się pod dużym obciążeniem. Jednakże pod pewnymi względami Rumunia jest znacznie bardziej liberalna niż inne kraje Europy Wschodniej. Dyskryminacja osób utożsamiających się z LGBT była nielegalna konstytucyjnie. Osoby tej samej płci mogą adoptować dzieci, a osoby transpłciowe mają możliwość wyboru preferowanej przez siebie płci. Dodatkowo, osoby homoseksualne nie są wykluczone ze służby wojskowej z powodu swojej orientacji seksualnej.

Inaczej niż w innych krajach Europy Wschodniej konstytucja nie zabrania małżeństw homoseksualnych. W Rumunii trwało dwudniowe referendum w sprawie ograniczenia konstytucyjnej definicji małżeństwa do „związku kobiety i mężczyzny”. Jest ono jednak nieważne, gdyż frekwencja nie przekroczyła wymaganych 30%.

Eurodeputowani już przed ogólnokrajowym głosowaniem w Rumunii wyrażali swoje obawy w związku z ewentualnym wynikiem referendum. W prośbie skierowanej do premier Rumunii Vasilicy-Vioricy Dancily napisali:

Zmiana definicji rodziny może skrzywdzić dzieci we wszystkich rodzinach przez promowanie przesłania, że rodziny z jednym rodzicem, partnerzy z dziećmi bez małżeństwa, dziadkowie wychowujący swoje wnuki, tęczowe rodziny, a także wszystkie inne, które nie mieszczą się w wąskiej definicji zaproponowanej w referendum, nie zasługują na uznanie i ochronę

Foto: Flickr