Robert Biedroń w Gazecie Stołecznej opowiada o pobiciu i o niemożności ścigania takich przestępców z urzędu.

Robert Biedroń z Twojego Ruchu relacjonuje pobicie w Gazecie StołecznejW Gazecie Stołecznej Robert Biedroń relacjonuje ostatni – czwarty już za czasów pełnienia przez niego mandatu posła atak motywowany homofobią.

Poseł Twojego Ruchu, Robert Biedroń został pobity przez pracowników firmy roznoszącej listy. Do incydentu doszło przed jego własnym domem. – Mam już tego dosyć. Jeśli ktoś zostanie zaatakowany z powodu rasy, wyznania czy narodowości, przestępstwo ściga się z urzędu. Ale jeśli ktoś zostaje napadnięty z powodu swej orientacji seksualnej, pozostaje mu złożenie prywatnego aktu oskarżenia. Trzeba zmienić przepisy – mówi Biedroń.

Czytaj więcej: Robert Biedroń został pobity i obrzucony obelgami. Polska rzeczywistość…

Poseł od lat chce, aby do katalogu cech chronionych z urzędu przez kodeks karny dopisano m.in. orientację seksualną i tożsamość płciową. Obecnie na tej liście znajdują się m.in. narodowość i wyznanie. Polska policja nie jest więc zobligowana do ścigania takich osób. Nie musi nawet zbierać danych nt. przestępstw motywowanych homofobią – co uniemożliwia pokazanie skali zjawiska.

Do prowadzenia takich statystyk wzywał tzw. raport Lunacek, który został przyjęty przez Parlament Europejski 4 lutego br. Jako ciekawostkę dodajmy, że w Stanach Zjednoczonych przestępstwa motywowane homofobią są rozpoznawane przez prawo od 2009 roku.

– Przyjęcie Raportu Lunacek to ważny krok w kierunku opracowania i przyjęcia harmonogramu działań przeciwko homofobii i dyskryminacji ze względu na orientację seksualną i tożsamość płciową – mówiła członkini Intergrupy LGBT, europosłanka Joanna Senyszyn.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *