Siedziba Krytyki Politycznej zaatakowana świecami dymnymi

Radiowóz policyjny na miejscu zdarzenia / fot. Krytyka PolitycznaDo przykrego incydentu doszło w poniedziałek 28 października w warszawskiej siedzibie Krytyki Politycznej. W trakcie oglądania filmu do pomieszczenia wrzucone zostały dwa dymne granaty. Cała sytuacja miała zdarzenie oczywiście w warszawskiej siedzibie środowiska LGBT. Według słów Krytyki Politycznej tego typu zdarzeń jest coraz więcej. Na ataki skraży się nie tylko warszawska ale też wszystkie pozostałe siedziby Krytyki.

Do całego incydentu doszło w trakcie oglądania filmu „Ona mnie nienawidzi”. Widzom nie było jednak dane doczekać się napisów końcowych. Kilkanaście minut po włączeniu filmu na salę wrzucone zostały dwie puszki ze świecą dymną. Widzowie byli zmuszeni opuścić salę. Na miejsce przybyła policja.

Głos w sprawie zabrała również Kampania Przeciw Homofobii. Twierdzi ona, że ataków na osoby związane ze środowiskiem LGBT jest coraz więcej. Niestety organy i służby porządkowe nic z tym nie robią. Jedynie niewielka część przestępstw mających podstawy homofobiczne zostaje doprowadzona do końca. W wielu przypadkach sprawy tego typu nie są nawet uwzględniane. Według Kampanii Przeciw Homofobii winny jest brak wyraźnych regulacji prawnych. Homofobia nie jest bowiem przestępstwem wynikającym z nienawiści, a przynajmniej tak mówi Kodeks Karny. KPH agituje by zaktualizować Kodeks Karny i uchwalić w Sejmie homofobię jako motywację przestępstwa wynikającą z nienawiści.

„W ciemności łatwo o wywołanie paniki. W momencie, kiedy słyszy się słowo: „bomba”, a oczy i gardło zaczyna szczypać dym, kiedy nie widać na wyciągnięcie ręki, bardzo łatwo o stratowanie kogoś, zemdlenie i inne nieprzewidywalne konsekwencje paniki” – podkreśla w oświadczeniu na swych stronach Krytyka Polityczna. Oświadczenie wydała też Kampania Przeciw Homofobii. „Mimo coraz większej liczby przestępstw motywowanych uprzedzeniami, tylko część z nich spotyka się z adekwatnymi krokami ze strony organów ścigania zmierzającymi do wykrycia sprawców i ich ukarania. Kodeks Karny nie uwzględnia bowiem homofobii jako motywacji przestępstwa z nienawiści. Niedawno Prokurator Generalny powołał sieć prokuratorów śledczych, którzy mają się zajmować tylko przestępstwami z nienawiści, nie jest jednak jednoznaczne że będą zajmować się przestępstwami homofobicznymi”.