Spalona tęcza na pl. Zbawiciela podczas Marszu Niepodległości. Tak Polacy świętują ten ważny dzień.

Podpalona tęcza na placu Zbawiciela w WarszawieMarsz Niepodległości w Warszawie organizowany był przez środowiska narodowe. Mimo wcześniejszych zapewnień organizatorów, iż w tym roku odbędzie się on z należytym szacunkiem – musiał zostać rozwiązany po serii zakłóceń.

Temat „Tęczy” w Warszawie to temat rzeka.

Na placu Zbawiciela znowu podpalono instalację „Tęcza”, która została naprawiona kilka dni wcześniej. Początkowo chuligani nie chcieli dopuścić strażaków do instalacji. Rzucali w nich kamieniami, krzyczeli: „Wypierdalać, wypierdalać”. Straż odjechała. Policji niestety na pl. Zbawiciela nie było.

Od razu po incydencie zareagowali organizatorzy marszu. Prezes Robert Winnicki, prezes Ruchu Narodowego wygłosił oświadczenie, w którym odcina się od incydentu mówiąc na zakończeniu Marszu:

„Na pl. Zbawiciela spłonęła tęcza. Takich aktów nie popieram, nie wiem, kto za tym stał. Ale trzeba jasno powiedzieć: spłonął symbol zarazy. Ten symbol to wielkie zagrożenia dla Polski, to symbol rewolucji lewackiej”

Przypomnijmy że instalacja „tęcza” została złożona z 16 tysięcy sztucznych kwiatów, które były nawleczone na ogromną stalową konstrukcję. Autorką była gdańska rzeźbiarka i performerka Julita Wójcik. Konstrukcja stanęła na pl. Zbawiciela w czerwcu 2012 roku. Od tego czasu została wielokrotnie podpalana, a wczoraj skutecznie spalona. Przez niektóre osoby kojarzona jest ze środowiskiem LGBT, którego symbolem jest tęczowa flaga.

Podpalona Tęcza w Warszawie 4

Nie rozumiemy co się dzieje w tej Polsce. Święto Niepodległości i dzieją się takie rzeczy? W samej stolicy Warszawy? Ludzie poupadali już całkiem na głowę.