Turcja otwiera się na mniejszości seksualne, lecz w dalszym ciągu są akty dyskryminacji

Aktywiści LGBT podczas antyrządowych manifestacji w Stambule. Fot. PicasaKraj, w którym wojsko, z powodu dyskryminacji osób homoseksualnych, stało się właścicielem największej na świecie kolekcji pornografii, stawia pierwsze kroki ku zmianie podejścia wobec mniejszości seksualnych.

Niespodziewanie w Turcji rozgłos zyskał 43-letni  Can Çavusoglu, deklarując chęć wystartowania w marcowych wyborach. Aktywista weźmie w nich udział  jako niezależny kandydat, pretendując o posadę burmistrza w niewielkiej miejscowości Bulancak. W historii Republiki Turcji nie było jeszcze kandydata, który tak otwarcie deklarowałby swój homoseksualizm. O miejsce we władzach większego tureckiego miasta – Bursie – powalczy zaś transseksualna Öykü Evren Özen z Republikańskiej Partii Narodowej (CHP).

To jednak nie koniec dobrych wiadomości dla społeczności LGBT. Trwa proces mężczyzny, który pozbawił życia własnego syna – homoseksualisty, swoje zabójstwo tłumacząc chęcią „uleczenia” ofiary. Matka 17-latka posunęła się jednak o krok dalej, kiedy oświadczyła reporterom, że jeśli syn naprawdę byłby gejem, zamordowałaby go własnymi rękami.

Zachowania takie to kolejny przypadek  tzw. zabójstw honorowych, których ofiarami często są mniejszości seksualne. Trwające postępowanie zwiększyło szanse na zwalczanie bezkarności zabójców, wobec których sąd jest zazwyczaj bardzo łaskawy.

Czerwiec ubiegłego roku był w Turcji momentem przełomowym – mająca wtedy miejsce Parada Równości zgromadziła rekordowe 100 tysięcy osób, chcących walczyć o prawa szykowanych mniejszości seksualnych. Warto pokreślić, że w pierwszej, mającej miejsce w 2003 roku, udział wzięło zaledwie 30 tysięcy ludzi. To znak, że tabu, jakim było w Turcji dotychczas środowisko LGBT, zostało przełamane.

Momentem przełomowym były, trwające przez dwa tygodnie, protesty, mające miejsce pod koniec maja, których celem była obrona parku Gezi w Stambule. Ruch LGBT czynnie je poparł, a tęczowe flagi – symbol społeczności LGBT – dumnie powiewały w czasie demonstracji.

Mniejszości seksualne nadal są jednak szykanowane i nietolerowane.

Według armii tureckiej, homoseksualizm jest chorobą, dlatego też Turczanie, jako jedyni z krajów należących do NATO, nie dopuszczają do służby wojskowej osób o orientacji innej niż heteroseksualizm.

Odmienna orientacja seksualna zwalnia rekrutów z odbycia obowiązkowej służby wojskowej, jednakże sposób, w jaki odbywają się stosowane procedury, pozbawiają ich resztek godności.  Wojsko, aby stwierdzić, iż rekrut jest osobnikiem nieheteroseksualnym, żąda wizualnych dowodów, przedstawiających go podczas stosunku seksualnego. Jak stwierdził w 2010 roku tygodnik „Der Spiegel” – „armia turecka jest w posiadaniu największej na świecie kolekcji pornografii”. Wojsko zaprzecza jednak, że wymaga wizualnych dowodów.

Zwolnienie z obowiązku odbywania służby wojskowej z powodu „choroby psychicznej” przekreśla szanse niedoszłych rekrutów na znalezienie pracy. Potencjalny pracownik jest bowiem przez pracodawcę na wstępie dyskwalifikowany i  liczyć może jedynie na zatrudnienie w branży rozrywkowej jako np. tancerz w nocnych pubach. Warto dodać, że owej dyskryminacji podlegają głównie osoby transseksualne.

Absurdem jest jednak, że mimo odrzucenia i dyskryminacji mniejszości seksualnych, transseksualni artyści cieszą się ogromną popularnością. Idealnym przykładem jest gwiazda Bülent Ersoy, która po zmianie płci wydała 20 płyt i stała się diwą tureckiej muzyki.

To, że społeczeństwo małymi krokami dąży do zaakceptowania mniejszości seksualnych nie oznacza jednak, że robią to także politycy. Rządząca Partia Sprawiedliwości i Rozwoju (AKP), której poglądy zmierzają ku konserwatyzmowi, zablokowała podczas obrad nad prawami społecznościom LGBT wszystkie inicjatywy, zaś opozycji zarzuciła obronę niemoralności. AKP uniemożliwiła między innymi wprowadzenie do konstytucji zapisu, który zapewnić miałby mniejszościom seksualnym bezpieczeństwo. Natomiast reformy polityczne, ogłoszone we wrześniu przez premiera Erdogana, które zwiększyły kary za wykroczenia motywowane nienawiścią, nie uwzględniają przestępstw, kierujących się homofobią.

W grudniu głośno było na temat raportu, którego autorem była parlamentarna komisja praw człowieka. Przedmiotem dyskusji były warunki w trzech więzieniach w prowincji Antalya. Ustalono, że osoby o odmiennej orientacji seksualnej są traktowane gorzej od swoich heteroseksualnych współwięźniów. Nie stwierdzono także, aby mniejszości seksualne objęte były monitoringiem, co zwiększa ryzyko nadużyć i w sposób mało dyskretny do nich zachęca.

Dyskryminację gejów i lesbijek widać na każdym kroku. Stowarzyszenia, broniące praw mniejszości seksualnych, takie jak Kaos GL, Pembe czy Lambda Istanbul, wciąż spotykają się z dezaprobatą i odmową przyznania im statusu organizacji pozarządowych.

Wszystko wskazuje na to, że sytuacja, w jakiej znajdują się obecnie tureckie mniejszości seksualne, jest jednak i tak najlepsza na Bliskim Wschodzie. Turcja należy bowiem do nielicznego grona państw, w których małżeństwa homoseksualne są legalne, zaś odbywająca się w 2003 roku Parada Równości była pierwszą w muzułmańskim kraju.

Post Author: ruchlgbt

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *