W Niemczech wprowadzono trzecią płeć – X (nieokreśloną). Katolicy są oburzeni.

Płeć dziecka (fot. Shutterstock)Niemcy to jeden z najbardziej liberalnych i tolerancyjnych wobec gejów i lesbijek krajów na świecie. Według sondażu przeprowadzonego przez Pew Global Attitudes Project z 2002 roku, 83 proc. Niemców akceptuje homoseksualizm.

Od piątku w Niemczech do metryki urodzenia nie trzeba wpisywać płci dziecka. Jeżeli rodzice mają wątpliwości, czy noworodek jest chłopcem czy dziewczynką mogą postawić zamiast „F” (kobieta), „M” (mężczyzna), płeć „X” – nieokreśloną.

Jest to pierwsze państwo w Europie, które zdecydowało się na taki krok.

– Decyzja o zmianie prawa została podjęta po tym, kiedy media zaczęły masowo opisywać przypadki osób, które urodziły się z cechami dwóch płci, a potem, wskutek zbyt szybkiej decyzji rodziców, nie mogły odnaleźć się w dorosłym życiu. – czytam w Gazecie Wyborczej.

„Nie jestem ani mężczyzną, ani kobietą. Jestem czymś pozszywanym przez lekarzy, pełnym siniaków i blizn.” – mówiła jedna z osób, która została zmuszona do wczesnej operacji zmiany płci w dzieciństwie.

Według Minister Sprawiedliwości Sabine Leutheusser – Schnarrenberger nowe przepisy są ważnym krokiem w walce z dyskryminacją. – Dla osób interseksualnych jest to wielka ulga, a dla całego społeczeństwa ważny krok w w kierunku modernizacji – dodała polityk liberalnej FDP.

W Niemczech mieszka obecnie około 80 tysięcy osób, których nie można jednoznacznie zaliczyć do konkretnej płci.

„Zmuszanie takich ludzi do określenia się, czy są kobietą, czy mężczyzną stanowi niedopuszczalne naruszenie ochrony dóbr osobistych”.

Radni są przeciwni również operacjom wykonywanym na dzieciach, dzięki którym usuwana jest ich dwupłciowość, gdyż w późniejszym czasie wychodzą psychiczne skutki takich integracji. Nie wiadomo jednak jak będzie rozwiązana kwestia małżeństw i związków partnerskich po wprowadzeniu trzeciej płci.

Portale katolickie grzmią. Nie są zadowoleni z takiego przebiegu sprawy. Sytuację komentuję prof. Zdzisław Krasnodębski, socjolog:

– Zostawienie takiej sytuacji niedozdefiniowania prowadzi do cierpień, do traumy. To prowadzi do podważenia zasady normalności, podziału na dwie płcie, dalszego relatywizmu. To ucieczka od jakiejkolwiek próby zdefiniowania stanu normalnego człowieka. W tej nowej ustawie, dzieci, których płeć pozostanie niezdefiniowana w ogóle nie pyta się jak one będą żyły w społeczeństwie, w grupie rówieśniczej – zaznacza prof. Zdzisław Krasnodębski.